Szczerze mówiąc powrót do pracy trochę mnie przygnębił. Dociera do mnie, że czas mija nieubłaganie. Mały rośnie jak na drożdżach, rosną moje bicepsy od noszenia go na rękach :) muszę znaleźć rozwiązanie kto z nim zostanie, kiedy ja będę pracować. Ja wiem, niektórzy myślą, że moja praca przed komputerem nie jest tak obciążająca ale jednak ciężko klikać i pilnować maluszka.
a tak poza tym to myślę, że nasz system wymuszający powrót do pracy po zaledwie 4 miesiącach jest do bani.