piątek, 30 grudnia 2011

praco witaj

Szczerze mówiąc powrót do pracy trochę mnie przygnębił. Dociera do mnie, że czas mija nieubłaganie. Mały rośnie jak na drożdżach, rosną moje bicepsy od noszenia go na rękach :) muszę znaleźć rozwiązanie kto z nim zostanie, kiedy ja będę pracować. Ja wiem, niektórzy myślą, że moja praca przed komputerem nie jest tak obciążająca ale jednak ciężko klikać i pilnować maluszka.

a tak poza tym to myślę, że nasz system wymuszający powrót do pracy po zaledwie 4 miesiącach jest do bani.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz