niedziela, 6 listopada 2011

stało się :)

Już jakiś czas temu na świat przyszedł Igor. Troski ciążowe poszły w niepamięć a ręce są pełne nowych obowiązków, tak że czasu na blogowanie zupełnie nie starcza. Powoli wracają mi zdrowe zmysły choć przy aktualnym stanie zmęczenia ciężko jest mnie nazwać zupełnie normalną osobą.

Aktualnie marzę o przespanej nocy, ciepłym obiedzie i wannie pełnej piany. Fajne jest to, że marzenia się kiedyś spełnią. Choć zapewne jeszcze nie dziś.


from: http://7beaches.tumblr.com/

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz