pomysłów jak zawsze milion na temat co robić z tak pięknie rozpoczętym życiem. Tytuł mgr jakby do snucia dalekosiężnych planów zawodowych to trochę za mało. Zresztą nawet do tego tytułu jeszcze chwila. Więc co dalej. Serio! Nie wiem.
Tak jak zawsze coś wiedziałam to teraz moje knowing ogranicza się do planu zakupów na jutro i rozwiązania zagadki nocnych płaczów mojego dziecka. Więc co dalej...wszelkie sugestie mile widziane.
o, pamiętam jak swój tytuł mgr skwitowałam stwierdzeniem "gratuluję, właśnie skończyłaś najłatwiejszy etap życia" ;)
OdpowiedzUsuńpóki co lepię CV i listy motywacyjne, może ktoś za mnie będzie wiedział, co chcę robić z życiem ;)