praca w domu ma swoje plusy i minusy. przy moim stylu życia niewątpliwym atutem jest mobilność - mogę praktycznie w każdej chwili spakować laptopa i wsiąść do samochodu. szczerze mówiąc jest to główny powód dla którego robię to co robię.
ale są też minusy. jednym z nich są inni domownicy, którym czasem ciężko jest zrozumieć, że kiedy klikam w klawisze to wcale nie rozmawiam ze znajomymi, a gdy odbieram skypa to właśnie negocjuje kolejne zlecenie. uśmiechają się z niedowierzaniem kiedy opowiadam im o kliencie z drugiego końca Polski. śmieszne to, fajne, ale czasem irytujące... zwłaszcza gdy ktoś z wyrzutem powie, że przecież miałam tyle czasu na ugotowanie zupy pomidorowej.
(foto wygooglowane)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz